czwartek, 16 maja 2019

Assassinio sul Tevere - Assassination on the Tiber

Witam
Dzisiaj pojawi się nowy reżyser na blogu - Bruno Corbucci.


W 1979 roku nakręcił komedię kryminalną „Assassinio sul Tevere” („Assassination on the Tiber”).



Bruno Corbucci urodził się 23 października 1931 roku w Rzymie. Włoski reżyser i scenarzysta zadebiutował w filmie w połowie lat 50-tych. Pierwszym jego filmem był miniserial „Il marziano Filippo”, reż. Cesare Emilio Gaslini, do którego współtworzył scenariusz. Kolejne lata to kolejne scenariusze wychodzące spod pióra artysty. W 1965 roku wyreżyserował swoje pierwsze filmy. Była to komedia „Questo pazzo, pazzo mondo della canzone” oraz parodia przygód Agenta 007 - „James Tont operazione U.N.O.”. Corbucci kręcił przede wszystkim komedie. Były to głównie filmy niskobudżetowe. W swojej bogatej karierze wyreżyserował ponad 50-ąt filmów i seriali. Ostatnim jego dziełem był miniserial „Gran casinò” z roku 1995. 7 września 1996 roku w wieku 64 lat artysta zmarł w Rzymie.



Jako scenarzysta Corbucci pracował przy ponad 140-tu produkcjach. Pisał scenariusze do zdecydowanej większości filmów, które sam wyreżyserował. Podobnie było w przypadku opisywanego „Assassinio sul Tevere”. Tutaj wraz z reżyserem scenariusz współtworzył Włoch Mario Amendola. Urodzony w Recco w regionie Liguria w 1910 roku artysta współpracował bardzo często z Corbuccim. Wspólnie pisali scenariusze do ponad 30-tu filmów reżysera oraz do kilkunastu, które reżyserowali inni artyści. Bardzo doświadczony i utalentowany twórca w swojej bogatej karierze pracował przy niespełna 170 produkcjach. Karierę zakończył w 1991 roku. Dwa lata później zmarł w Rzymie. Premiera „Assassinio sul Tevere” odbyła się 12 października 1979 roku.  



Nad Tybrem odbywa się spotkanie prominentnych ludzi Rzymu, gdy ktoś nagle wyłącza światło w okolicznej stacji energetycznej. Uczestnicy spotkania szybko spostrzegają, że ich lider jest martwy, a z jego pleców wystaje rękojeść noża. Podejrzenia policji padają na Er Pinna, który był zamordowanemu winien dużą sumę pieniędzy. Dodatkowo świadek zeznał, że podejrzany parę godzin wcześniej groził ofierze. Wbrew woli Prokuratora Okręgowego sprawę bada bezkompromisowy Nico Giraldi, który nie wierzy w winę zatrzymanego. Musi on dotrzeć do każdego z uczestników tamtego spotkania. Z biegiem śledztwa coraz większe niebezpieczeństwo grozi Giraldiemu…



W obsadzie aktorskiej filmu pojawiło się bardzo wiele doświadczonych gwiazd. Jednak główne role żeńskie reżyser powierzył dopiero początkującym aktorkom. Jako Angela wystąpiła Roberta Manfredi. Włoska aktorka urodziła się 19 października 1956 roku w Rzymie. Karierę rozpoczynała jako prezenterka telewizyjna. „Assassinio sul Tevere” był jej debiutanckim filmem. W swojej króciutkiej karierze zagrała w zaledwie siedmiu produkcjach. Ostatnia jej rola pochodzi z 1993 roku. Od połowy lat 90-tych pracuje jako producent filmowy. Jej ojcem był słynny aktor Nino Manfredi. W rolę Eleonory Ruffini wcieliła się włoska aktorka Marina Ripa di Meana. Urodziła się 21 października 1941 roku jako Marina Elide Punturieri. Włoska aktorka, reżyserka, scenarzystka, a także pisarka, stylistka oraz działaczka. W 1964 roku poślubiła księcia Alessandro Lante Della Rovere. Obecnie nosi nazwisko po swoim drugim mężu markizie Carlo Ripa di Meana, którego poślubiła w 1982 roku. W filmie „Assassinio sul Tevere” zagrała jeszcze pod nazwiskiem swojego pierwszego męża. W 1992 roku wyreżyserowała swój jedyny film, thriller „Cattive ragazze”. Jest również autorką scenariusza do tego filmu. Niestety opisywany „Assassinio sul Tevere” jest jedynym filmem pełnometrażowym w jakim wystąpiła. Próbowała swoich sił również w teatrze. W 2002 roku zachorowała na raka. W wyniku długiej choroby aktorka zmarła 5 stycznia 2018 roku w Rzymie. 



W przeciwieństwie do żeńskiej części obsady, w męskiej reżyser zatrudnił bardzo doświadczonych aktorów. Główną rolę w filmie zagrał Tomas Milian. Aktor urodzony 3 marca 1933 roku w Hawanie na Kubie swoją karierę rozpoczynał od seriali pod koniec lat 50-tych. Jego kariera bardzo szybko nabrała tempa. Bardzo charakterystyczny i utalentowany aktor. Dużą część kariery spędził we Włoszech, gdzie zagrał wiele znakomitych ról. Najczęściej bo aż 16-tokrotnie wystąpił w filmach, które wyreżyserował Bruno Corbucci. Pod koniec lat 80-tych przeniósł się do Stanów Zjednoczonych gdzie kontynuował swoją karierę. W swojej bardzo bogatej karierze wystąpił w 120 produkcjach. Ostatnią jego rolą był film „Fugly!”, reż. Alfredo Rodriguez de Villa z 2014 roku. 23 marca 2017 roku artysta zmarł w Miami na Florydzie. Fani kina giallo zapewne kojarzą odtwórcę postaci Enzo Nardelli, włoskiego aktora Marino Masé. Urodził się on 21 marca 1939 roku w Trieście w regionie Friuli-Wenecja Julijska. Jego kariera aktorska obejmowała lata 1961 do 2010. W tym okresie wystąpił w ponad stu filmach. Niejednokrotnie odtwarzał role w filmach giallo. Jego ostatnim filmem jest dramat „Il giorno della Shoah”, reż. Pasquale Squitieri. 



Od strony audiowizualnej film prezentuje się bardzo dobrze. Za zdjęcia odpowiedzialny był Giovanni Ciarlo. Artysta z niewielkim dorobkiem okazał się bardzo utalentowany. W filmie jest parę dynamicznych pościgów, w tym także na koniu. Carlo w swojej karierze pracował jako autor zdjęć przy zaledwie kilkunastu filmach. Siedmiokrotnie pracował przy filmach Bruno Corbucci. Zdjęcia kręcone były w Rzymie. Ścieżkę dźwiękową skomponował Włoch Carlo Rustichelli. Genialny kompozytor urodził się 24 grudnia 1916 roku w Carpi w regionie Emilia-Romania. W filmie zadebiutował w 1939 roku. W swojej niesamowitej karierze skomponował muzykę do ponad 270 filmów, w tym do wielu włoskich filmów grozy. Znakomity artysta zmarł w Rzymie 13 listopada 2004 roku.



Bardzo udana komedia kryminalna jaką wyreżyserował Bruno Corbucci jest często zaliczana do filmów giallo. Tu jednak nie pojawia się seryjny morderca w czarnych rękawiczkach. Cała zagadka kryminalna rozgrywa się wokół jednego tajemniczego morderstwa. W filmie nie ma miejsca na nudę, jest za to ciągła akcja. W każdej kolejnej scenie coś się dzieje. Są bójki i pościgi. W filmie zawarta jest bardzo duża dawka humoru. Znakomite zdjęcia i bardzo dobra muzyka. Aktorzy udanie zagrali swoje role. Zagadka morderstwa zostaje rozwiązana dopiero w ostatniej scenie. Film na pewno chętnie zobaczą fani giallo oraz włoskich komedii.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz